Kolejny kraj, gdzie pieniądz turysty zmienia charakter ludzi. Tam, gdzie ruch turystyczny jest mniejszy, gdzie życie nie jest uzależnione od jego wielkości ludzie są przemili, uśmiechnięci, rozmowni (na przykład Pak Chong). Tam zaś, gdzie żyje się tylko z niewybrednego masowego turysty zaczyna się oszukiwać, kombinować tak, żeby „urobić” przyjezdnego ile się da, bez uśmiechu, życzliwości, jakości. Tam nie jest miło. Na przykład Pattaya.
